piątek, 13 stycznia 2012

Najpierw napiszę że moja przyj. o której cały czas piszę na moim blogu będzie nazywała się Mprzyjaciółka.
------
Znowu czuję się nikomu nie potrzebna. Mprzyjaciółka jest w klasie z taką super dziewczyną, którą znam od początku tego roku. Bardzo dobrze się razem dogadujemy. Dziś jakoś naszło nas na wyżalanie się sobie. Najpierw ona mi powiedziała o byciu drugą na liście jej przyjaciółek a później ja. Zaczęłam od pytania czy WDziewczyna dużo czasu spędza w szkole z moją Mprzyjaciółką. Mogłam się już sama domyślić odpowiedzi. Rozmawiałyśmy o przyjaźni, którą mogłyśmy w każdej chwili stracić. Jesteśmy w tej samej sytuacji, więc łatwo mogłyśmy się zrozumieć i dojść do wspólnego porozumienia. Dziś się jeszcze dowiedziałam, że Mprzyjaciółka jedzie dzisiaj na basen ze swoją dawną przyjaciółką. Boże no i znowu mam myślą że ją stracę. Czemu tylko ja tak się staram? Dlaczego akurat ja? Czy ona nie mogłaby się tym pozamartwiać? Grrr... mam wszystkiego dosyć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz