piątek, 16 grudnia 2011
czwartek, 8 grudnia 2011
czwartek, 24 listopada 2011
Może dobrze...
Ten czas tak szybko leci!
Poniedziałek, wtorek, środa, czwartek, piątek, sobota, niedziela. Styczeń, luty, marzec...grudzień. Wiosna, lato, jesień, zima. Święta, nowy rok, święta, wakacje.
Słońce, deszcz, śnieg. I tak w kółko. Jeszcze wczoraj był czerwiec, dziś już prawie grudzień. Jak ten świat ucieka nam między palcami... Nim się obejrzymy minie kolejny rok, kolejny, kolejny... Najlepsze lata życia nam uciekają, choć w sumie nie można stwierdzić, że są one lepsze od innych, ponieważ każde wnoszą coś do naszego życia. Jednak pięknym byłoby zatrzymać jakoś te pędzące wskazówki zegara naszego życia...
Nadal się nie odnajduję i jest mi źle. :c
Chciałabym napisać że mogę wydawać się jakąś dziewczyną z wiecznymi problemami, pretensjami do świata i żalem do everything! Ale mam też dobre dni jest ich chyba więcej niż tych złych, ale tu próbuję się wyżalić. Moja babcia mówiła że gdy miała jakiś problem to pisała to na kartce, potem tą kartkę z przemyśleniami wrzucała w ogień, najczęściej jakieś ognisko i czuła się lepiej. Jako że cywilizacja się rozwinęła to ja nie będę palić listów, tylko po prostu napiszę to tutaj. :D Chyba tak będzie mi łatwiej, bo czuję że powoli mi ten stan znika. A więc nie jestem żalącą się dziewczyną. Tylko normalną 14-latką z problemami.
piątek, 18 listopada 2011
:3
Hmm... Nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że wiele osób chciałoby mieć takie życie jakie ja mam teraz. Mam wyrozumiałych rodziców i jestem jedynaczką spodziewającą się brata. Ale i tak mam "problemy". Ktoś inny powiedziałby że, to "coś" to nie jest żaden problem, że ludzie miewają o wiele gorsze. Ale ja w życiu nie przeżyłam nawet połowy, więc większej części o życiu nie wiem. Sama bym sobie chyba jeszcze nie poradziła. To się strasznie długo ciągnie... Ludzie strasznie mnie irytują. Ich zachowanie, podejście do życia i wszystko. To takie nienormalne. Nie chcę nikomu nic narzucać, bo każdy przeżywa to inaczej, no ale... Mój stan nazwałabym fed up... Trochę się gubię w świecie. Nie wiem co jest dobre. Mając 14 lat człowiek jeszcze nie jest świadomy tego co robi, bądź że zaprzepaścił jakąś okazje. Ludzie są żenujący!
AXL Rose-"Worldwide, there are 2 kinds of people-some who like me and some who can go to hell."
AXL Rose-"Worldwide, there are 2 kinds of people-some who like me and some who can go to hell."
czwartek, 14 lipca 2011
I came back
Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale byłam strasznie zmęczona, a poza tym przyjechała do mnie siostra i tak jakby odcięłyśmy si od internetu. A więc, wróciłam, chociaż tak tego nie chciałam. Czuję pustkę, że jestem teraz bez tych wszystkich ludzi. Kiedy wieczorem, leżąc na trawie i popijając gorąco czekoladę, czułam że jestem wolna, wolna jak ptak. Byłam na czubku Alp i spokojnie mogłam wszystko przemyśleć. Poznałam tak kogoś... Ale dzieli nas 500 km od siebie. Nie wiem czy w ogóle go jeszcze kiedyś spotkam. Może... Pożegnaliśmy się, i nim się obejrzałam ... pociąg ruszył. Pożegnania bywają smutne. W moim rodzinnym mieście, spotkałam się z przyjaciółmi za którymi bardzooo się stęskniłam. I dostałam się do klasy z rozszerzonym angielskim. Tak!
czwartek, 30 czerwca 2011
wywyższanie się...
Hej. Dzisiaj ostatni post jaki piszę, bo wyjeżdżam. Nie będzie mnie do 11 lipca. Tak, dzisiaj napiszę o wywyższaniu się. Jak ja tego nie na widzę! Ludzie myślą że są najlepsi i najważniejsi. Są tacy jak wszyscy. Znalazłam na facebook'u komentarze do zdjęcia, gdzie jakiś rozpieszczony nastolatek pisał swoje jakże rozsądne przemyślenia. Filip, który pisał że ma 6 z polskiego i 5 z biologi ale to nie uczyni go mądrym... Sam sobie zawyża samoocenę. Pisze że zna Szpaka, zna Maję Sablewską, jesteś inteligenty, masz siłę przebicia, masz najlepszy wygląd, nikt nie dorasta Ci do pięt (tak , to jego słowa) nie jest do niczego potrzebne, bo uwierz, takim zachowaniem nie uzyskasz swej wymarzonej kariery w show biznesie.Po za tym, sądzę iż jest źle wychowanym, natrętnym, chciwym i bardzo GŁUPIM chłopcem. Jego zachowanie wobec dziewczyn jest po prostu chore. Nie nauczyli Cię szacunku do ludzi, tak? marzysz tylko o wielkiej sławie. A jak na razie to jesteś na etapie rozwoju 10 - latka. Nie wiem jak można do dziewczyny napisać 'ty su*o, masz mordę jak koń....' booże co za świat -,-
poniedziałek, 27 czerwca 2011
nie rozumiem takich ludzi...
...Ja już się w tym pogubiłam. Najpierw chłopak wyznaję dziewczynie miłość, a na drugi dzień obściskuje się z inną. Może najpierw niech pomyśli, a nie mówi dziewczynie 'jesteś dla mnie ważna, nie wytrzymuję bez Ciebie...' i inne podobne teksty. Czyimiś uczuciami fajnie się bawić, ale żeby to nie odwróciło się przeciwko niemu. Ale faceci tacy są... Jemu na mnie nie zależało, bawił się tylko moimi uczuciami. Gdyby rzeczywiście było tak jak powiedział, zależałoby mu na mnie, i na pewno by czegoś takiego nie zrobił. Wiele z nas, dziewczyn doznały takiej sytuacji, jeżeli nie teraz to później, każdą to spotka. Tacy chłopacy muszą jeszcze dojrzeć, oni nawet nie wiedzą co to znaczy 'Kocham Cię', nie wiedzą co oznacza pojęcie. Ale my jesteśmy silne, i z podniesionymi głowami idziemy dalej.
sobota, 25 czerwca 2011
samemu ze sobą...
Macie czasami takie uczucie, że chcielibyście pobyć sami? Wyjść, i spotkać się z swoimi problemami?. Ja lubię ten stan, gdy mogę w samotności pomyśleć. To ja wtedy decyduję sama o sobie, nikt nie narzuca Mi swojego zdania, swoich poglądów. To co my robimy na chwilę, aby odpocząć to jest bardziej izolacja taka chwilowa. Ale gdy jestem zdołowana, wiem na kim mogę polegać, i zazwyczaj rozmawiam z tą osobą. Nigdy nie zrobiłam tak, że wyszłam usiadłam na ławkę i dumałam nad moimi poglądami. Bo jak pisałam mam przyjaciół na których mogę zaufać. Samotność jest potrzebna, żeby odkryć to co wcześniej było nam nieznane.
piątek, 24 czerwca 2011
robienie czegoś wbrew sobie.
Chciałabym Wam na początku powiedzieć że od 30 czerwca do 11 lipca mnie nie będzie, i nie będę miała dostępu do internetu. Jeszcze później o tym napiszę. Dzisiaj w ogóle nie mam weny do pisania, ale postaram się coś napisać.
Większość z nas robi rzeczy przeciwko samemu sobie. Zazwyczaj dlatego że musimy to robić, niezależnie czy chcemy czy nie. Ale tutaj chodzi mi o np. chodzenie do szkoły, pracy. Czasami robimy coś wbrew własnej woli żeby być lubianym i wpasować się w towarzystwo. Ja nie lubię robić, czegoś wbrew sobie, wbrew moim przekonaniom, mojemu wychowaniu, moim zasadom, nienawidzę wręcz. To ciężkie maksymalnie, sprzeciwiać się samej sobie, a z drugiej strony to moje postanowienie, nie myśleć głównie o sobie, o jakiej sobie, nie no po prostu polepszyć wszystko co mnie otacza, nie sprawiać problemów ludziom, chcę ogarnąć swoja temperamentność, swoje zdanie.
Większość z nas robi rzeczy przeciwko samemu sobie. Zazwyczaj dlatego że musimy to robić, niezależnie czy chcemy czy nie. Ale tutaj chodzi mi o np. chodzenie do szkoły, pracy. Czasami robimy coś wbrew własnej woli żeby być lubianym i wpasować się w towarzystwo. Ja nie lubię robić, czegoś wbrew sobie, wbrew moim przekonaniom, mojemu wychowaniu, moim zasadom, nienawidzę wręcz. To ciężkie maksymalnie, sprzeciwiać się samej sobie, a z drugiej strony to moje postanowienie, nie myśleć głównie o sobie, o jakiej sobie, nie no po prostu polepszyć wszystko co mnie otacza, nie sprawiać problemów ludziom, chcę ogarnąć swoja temperamentność, swoje zdanie.
środa, 22 czerwca 2011
wakacje
Już są wakacje! To co chciałam spełniło się. Chyba tak mogę to nazwać. To że idziemy do innych szkół i klas, to nie znaczy że mamy zamknąć się w sobie i mieć pretensję do całego świata że to właśnie nas spotkało... Wszyscy się razem spotykamy. Jest naprawdę bosko! Nawet jak wszyscy będziemy w innych szkołach, będziemy się spotykać. Będzie tak jak dawniej. Stwierdziłam że lepiej być optymistą. Cieszę się serio z każdej minuty poświęconej Wam jak i moim najbliższym. Nie chodzi mi tu tylko o przyjaciół. To jest ogółem.
Nie poddawaj się, żyj, ciesz się każdą chwilą, bo nie wiadomo co przyniesie Ci następny dzień... I ja mam nadzieję że tak będzie. Dużo osób twierdzi że trzeba życ nastawionym pozytywnie do życia. No i mają rację. Bo co by było gdyby każdy chodził jak gbur, nie odzywalibyśmy się do siebie. BEZNADZIEJA!
Ciągle mam w głowie tą piosenkę :
wtorek, 21 czerwca 2011
Rozstania..
Pożegnania są smutne, ale niekiedy niestety bardzo potrzebne, potrzebne by zacząć jakiś nowy etap życia.
W naszym życiu wiele razy doznamy jakiś rozstań. Niektóre były/będą bardziej poruszające, a niektóre mniej.
Ale jeżeli będą tam wspaniali ludzie, zawsze będziemy to miło wspominać. Teraz skończyłam szkołę (nie chodzi mi o skończenie i pójście na studia) i jestem z tego dumna, że poznałam tylu ŚWIETNYCH ludzi, na których zawsze mogłam i mogę polegać, wyżalić się, powiedzieć co mi stoi na sercu. Nigdy nie będę tego żałować... Mogłabym oddać naprawdę dużo, żeby znów powtórzyć te 3 lata. Ale jeszcze bardzie byśmy się z sobą zżyli, i trudniej byłoby się rozstać. Coś się kończy, ale musimy iść dalej. Dla każdego to będzie dołujące. Wiecie coś się zaczyna i coś dobiega końca. Nie myślałam ze to skończy się tak szybko. Przez 3 lata wszyscy poczuliśmy się jak rodzina. Teraz wszyscy rozejdą się w inną stronę, znajdziemy sobie nowych przyjaciół, ale o starych też pamiętajcie! Bo to dzięki nim doznaliśmy te uczucie "co to jest przyjaźń...". Dużo osób idzie do tej samej szkoły, ale to już nie będzie to samo. Nigdy. Jestem wdzięczna za wszystkie chwile, tak szczęśliwa, że Was poznałam, Chwile, które przeżyliśmy zatrzymam jak zdjęcia, i zatrzymam Was w sercu na zawsze, Zawsze będę o Was pamiętać. ;** Nie wiem jak ten post mi wyszedł. Ale jakoś nie mogę uwierzyć że nasza przygoda już się skończyła. Zostają nam tylko wspomnienia i zdjęcia. Ale jeszcze przed nami wakacje. Mam nadzieję że razem. :) Tu jest tylko kilkanaście zdań, ale są szczere, prosto z serca. Jeszcze raz chcę Wam podziękować za te boskie 3 lata razem i jestem z was dumna że znieśliście mój charakter haha! :D
niedziela, 19 czerwca 2011
Czym kierują się tacy ludzie?
Wiele razy się zastanawiałam czym kierują się ludzie, którzy nieustannie kogoś krytykują. Tak do końca, to nadal nie wiem. Ale myślę że możne w ten sposób kryją jakieś swoje wady, krytykują kogoś by nikt nie zauważył ich uchybień. Ja nie lubię być w towarzystwie takich osób, bo nie dość, że obgadują innych, to przy okazji jeszcze nam się dostanie, że coś jest nie tak. Nie ma nic gorszego jak radość z jakiegoś osiągnięcia, a potem wysłuchanie, że w gruncie rzeczy jest jakieś ale. Krytyka, owszem pomaga, ale trzeba ją przyjąć. Ja osobiście nauczyłam się wiele rzeczy dzięki niej... To co mówią ludzie niekoniecznie musi być prawdą.
środa, 15 czerwca 2011
Odnalezienie siebie....
Cześć! Dziś będzie krótka notka.
Dzisiaj, weszłam na demotywatory, i znalazłam tam demotywator o naśladowaniu innych.
W dzisiejszych czasach, ludzie często udają kogoś innego, aby uniknąć swoich wad, które mogą być źle odebrane przez otoczenie... Jeżeli chcą od czegoś uciec, po prostu udają kogoś innego... To jest dla nich łatwe. Myślimy że warto kłamać by być większością, warto zatajać prawdę żeby nie wypaść poza nawias normalności... Zdaję mi się że chociaż raz w życiu, każdy udawał kogoś innego, bo chcieliśmy coś zyskać i lepiej wypaść w oczach otoczenia.
wtorek, 14 czerwca 2011
Przyjaciele.
Naszego przyjaciela często sobie wyobrażamy jako poukładaną osobę. Czasami, chcielibyśmy mieć towarzysza, który nigdy się z nami nie kłóci, nie obraża się na nas. Ale w żadnej przyjaźni tego nie ma. Idąc ulicą lub szkolnym korytarzem widzisz przyjaciółki, i myślisz że one nie mają żadnych problemów z przyjaźnią. Na pewno jakieś mają! Jeżeli nie teraz to później będą. W każdej przyjaźni są jakieś wzloty i upadki. Kiedyś przyjaźniłam się z dziewczyną z którą ciągle się kłóciłam. Przepraszałyśmy się i ciągle do siebie wracałyśmy... Dużo razy mówiłam to już koniec, i tak w kółku. Ale teraz w końcu przerwałam tą "przyjaźń"... Myślę, dobra ja to wiem :P że mam o wiele lepszych przyjaciół.
Podam cytaty o fałszywej przyjaźni:
Podam cytaty o fałszywej przyjaźni:
Fałszywa przyjaźń-przez nią możesz już więcej nie zaufać.
Fałszywa przyjaźń jest jak brudna rzeka, wchodzisz głębiej i głębiej... aż toniesz.
Fałszywa przyjaźń-gdy ktoś Cię potrzebuję a później oddaję.
Najgorsze jest to, kiedy przyjaciel mówi Ci że jesteś najważniejszy, ale w kryzysowych sytuacjach nie możesz na niego liczyć.
Fałszywa przyjaźń utwierdza mnie w przekonaniu, że warto czasem stać się iluzjonistką szczerości.
Większy ból sprawia fałszywa przyjaźń, niż złamane serce...
A może życie właśnie takie powinno być...
'Bóg rozdaje nierówno.Jedni nic nie robią a dostają wszystko za darmo a drudzy starają się z całych sił to po chwili i tak wszystko im się wali i muszą zaczynać od nowa.'
Zgadzam się życie jest niesprawiedliwe.
Oczywiście są dni które możemy uznać sprawiedliwe, ale to tylko takie chwilowe uczucie.
Dlatego nie chwal dnia przed zachodem słońca, ja już wiele razy się na tym przejechałam. :)
Nie jestem idealna, nikt nie jest. Ludzie mogą nas uważać za egoistów, fałszywych przyjaciół ale to my wyznaczamy kim naprawę jesteśmy. Żałuję wiele rzeczy które zrobiłam, ale ja przynajmniej mogę się do tego przyznać... Nie tak jak nie którzy uciekać od opinii na swój temat... Błędy które popełnili są po prostu dla nich już nie ważne, chodź osoby które skrzywdziły będą to pamiętały do końca życia, niezależnie od tego czy dana osoba przeprosi czy nie. Ten ból i tak zostanie. Lepiej pomyśl zanim coś zrobisz, bo możesz kogoś skrzywdzić niewiedząc nawet że to zrobiłaś... Ale ja też potrafię ludziom sprawiać przykrość. To nie jest tak że ja jestem zawsze ta dobra, miła. Są dni od których chcemy się jak najszybciej uwolnić, i są takie które chcemy żeby trwały jak najdłużej. Użalanie nad sobą nie jest fajne, wczoraj to dostrzegłam... Takie sytuację są potrzebne w naszym życiu, gdyż wystawiamy na próbę przyjaźń...
Zgadzam się życie jest niesprawiedliwe.
Oczywiście są dni które możemy uznać sprawiedliwe, ale to tylko takie chwilowe uczucie.
Dlatego nie chwal dnia przed zachodem słońca, ja już wiele razy się na tym przejechałam. :)
Nie jestem idealna, nikt nie jest. Ludzie mogą nas uważać za egoistów, fałszywych przyjaciół ale to my wyznaczamy kim naprawę jesteśmy. Żałuję wiele rzeczy które zrobiłam, ale ja przynajmniej mogę się do tego przyznać... Nie tak jak nie którzy uciekać od opinii na swój temat... Błędy które popełnili są po prostu dla nich już nie ważne, chodź osoby które skrzywdziły będą to pamiętały do końca życia, niezależnie od tego czy dana osoba przeprosi czy nie. Ten ból i tak zostanie. Lepiej pomyśl zanim coś zrobisz, bo możesz kogoś skrzywdzić niewiedząc nawet że to zrobiłaś... Ale ja też potrafię ludziom sprawiać przykrość. To nie jest tak że ja jestem zawsze ta dobra, miła. Są dni od których chcemy się jak najszybciej uwolnić, i są takie które chcemy żeby trwały jak najdłużej. Użalanie nad sobą nie jest fajne, wczoraj to dostrzegłam... Takie sytuację są potrzebne w naszym życiu, gdyż wystawiamy na próbę przyjaźń...
Nasz świat, a moje życie.
Cześć, nazywam się Julia. Chciałabym przedstawić wam świat z mojego punktu widzenia. Będę dodawała tu posty, postaram się systematycznie.Nie robię tego dla innych, tylko dla siebie, a jeśli ktoś się tym zainteresuje to nie mam nic przeciwko :). Nawet jeszcze lepiej, że ktoś wchodzi na mojego bloga i czyta to co ja pisze. Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











