Tak, tak wiem jestem dziwna. Już jest ok z tą osobą. Przeczuwałam że na następny dzień już będziemy normalnie rozmawiały i to się potwierdziło. Cały czas mam w głowie pewien cytat: "Kto przestaje być przyjacielem nigdy nim nie był". Dużo razy nad tym myślałam. Nie zgadzam się z tym cytatem, ponieważ gdy jeszcze ludzie się przyjaźnili mogli na sobie polegać, wszystko sobie mówili, więc nie można tego nazwać że był, nagle przestał i już nie jest. Może i po paru latach przyjaźni jesteśmy zirytowani tym że nagle ta osoba mówi Ci że to koniec.. Głupie koniec. Co prawda przyjaciel jest z nami na zawsze, ale to raczej nie jest prawda. Można utrzymywać przyjaźń przez 15 lat myśleć że nigdy się nie skończy , ale skoro mamy już te parę lat więcej, własną rodzinę to przyjaciel już nie jest tak ważny. Dla mnie przyjaźń to pojęcie względne. Być może dlatego że ją kiedyś pomyliłam... Chociaż 2 przyjaciółki są mi bardzo bliskie i wiem że będę mogła na nich polegać na zawsze. <3 Chociaż często mnie denerwują i tak są najlepsze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz